| << poprzedni : : : : następny >> |
::K::A::L::A::F::I::O::R
[08.08.2001]
jeśli wybralibyście się na któryś z warzywnych
targów, to zobaczycie tam monstrualne kalafiory.
monstrualny kalafior kosztuje teraz ze 2 złote
i można z nim zrobić na przykład 2 rzeczy: rzecz
enenka z boku, moja rzecz z dołu (moja jak moja,
francuska lekko przeze mnie spaskudzona)
potrzeba: kalafiora, marchewkę, ziemniaka albo 2, 2 łyżki masła, 3 łyżki mąki przennej, pół litra mleka, kwałek mały żółtego sera, przypraw, garnka, patelni, piekarnika i czegoś żaroodpornego do piekarnika
aha, to jest bardzo proste i szybkie (25 minut) danie, przepyszne i ultra tanie (5 zł całkowity koszt, a kolacja dla 3 głodnych osób)
kalafiora umyć i podzielić na różyczki i gotować z ziemniakami i marchewką z 15 minut, albo dłużej w osolonej wodzie
w tym czasie mamy czas na sos (mornay):
na patelni/w rondelku na małym ogniu rozpuścić masło i dodać
mąkę, wymieszać na gładko (łatwo się wymiesza)
i wlać zimne mleko - powinno się dobrze i bezgrudkowo
wszystko wymieszać (powoli podgrzewać cały czas na małym ogniu cierpliwie mieszając).
mieszać trzeba cały czas bo syf się zrobi w przeciwnym wypadku, ale żeby nie
było nudno trzeba wcześniej nastawić muzykę, i koniecznie mieszać rytmicznie.
ja osobiście słuchałem dziwnych kawałków sonic youth
ściągniętych z hotlina - takich, co to ich nie ma na normalnych płytach. szczególnie
morderczy jest dla mnie "superstar",
bardzo spokojna i melodyjna piosenka z cichutkimi, delikatnymi kakofoniami w
tle, może cover, jak się znajdzie ktoś kompetentny, to może do tego wrócę.
a póki co minęło 10 minut i nasz sos jest prawie gotowy: trzeba teraz do niego dodać trochę tartego sera (ze 3 czubate łyżki), posolić i popieprzyć (fakultatywnie także białym piprzem), oraz dodać troszeczkę startej gałki muszkatołowej (fakultatywnie)
warzywa odcedzić, natłuścić jakąś formę do zapiekania, włożyć warzywa (marchewkę i ziemniaki pokroić uprzednio) i zalać sosem, a na wierzch położyć plasterki żótego sera i zapiekać wszystko razem z 10 minut.
można też dodać trochę kurczaka wcześniej przetworzonego
termicznie.
bardzo subtelny smak, czysty, melodyjny, ale z wyczuwalną tą cichutką kakofonią
białego pieprzu w tle.
::::::::::::::P:::S::::::::::::::
[15.08.2001] znalazłem
na stronie soniców video ze wspomnianym kawałkiem "superstar" - nie
wiem, gdzie ja tam słyszałem te kakofonie, ale genialny kawałek:
http://www.sonicyouth.com/
videos/hires/superstr.html
| << poprzedni : : : : następny >> |