|
:::s:a:ł:a:t:k:a:::s:z:c:z:ę:ś:l:i:w:i:c:k:a:::
|
||||
![]() |
||||
| [16.10.2002] Sałatka z czarną fasolką i grzankami swoją nazwę zawdzięcza warszawskiej dzielnicy Szczęśliwice, gdzie mieszkałem przez dłuższą część życia, a i teraz zbytnio się nie oddaliłem. Nie wiem skąd się ta nazwa wzięła, ale niewątpliwie ma klasę, zresztą Szczęśliwice są częścią Ochoty, czyli naprawdę dobrze. Na drodze do szczęśliwej sałatki stoi tylko jedna przeszkoda - fasolka. Trzeba ją dzień wcześniej namoczyć i potem ugotować, oczywiście nie demonizujmy tego, powtarzam uparcie, że jest to naprawdę bardzo łatwe, niemniej warto przygotować od razu więcej fasolki, na przykład do zupełnie innego dania >>, a tutaj wykorzystać część. Odradzam używanie puszkowanej fasolki, jest normalnie kiepska, natomiast polecam ugotowanie fasolki z dodatkiem kminku albo/i cząbru. Do sałatki można też dodać kilka oliwek, kilka cienkich talarków cebuli. Proporcje nie są tu zbytnio istotne. |
potrzeba:
|
|||
|
: : <<
poprzedni : : : : następny >>
: :
|
||||